Jak ubrać się na narty zjazdowe?

​​​​​​​

Gdy znajomi przy kawie coraz częściej wspominają ich ostatni wyjazd na narty, a pianka na cappuccino zaczyna się kojarzyć z łagodnym stokiem i zamyśleni robimy slalom łyżeczką, znaczy sportów zimowych to czas. Jeśli nigdy nie pałaliśmy chęcią jazdy na nartach, a opowieści o szybkim slalomie na świeżo ratrakowanym stoku przy wschodzie słońca uważamy za nazbyt romantyczną wizję bliskiego weekendu, obrazy czystej bieli śniegu i wielu słonecznych dni wysoko w górach muszą podziałać na naszą wyobraźnię, gdy za oknem witają nas mgliste miejskie poranki. Łyk dobrej herbaty w porannej przerwie nastraja nas pozytywnie, a przypadkowy katalog zostawiony na stole skłania do decyzji, że może warto spróbować. Choćby po to, żeby w upale lata opowiadać o rumieńcach zimy i efektownych zjazdach „na krechę”. Gdy już powzięliśmy decyzję, że tak, że chcemy(!) pojawia się inne pytanie – jak się ubrać pierwszy raz na narty? Może być tak, że ten pierwszy raz macie już za sobą, ale pojawiają się wątpliwości np. co ubrać pod kurtkę narciarską, aby komfort całodziennej jazdy był lepszy? Jeśli tak – zapraszam do drugiej części tekstu.

Gdy powzięliśmy spontaniczną decyzję o weekendzie na śniegu, szybko przeglądamy w myślach zasoby naszej osobistej szafy, szukając odpowiedniej odzieży. Koszulka, spodnie, bluza... A jeśli bluza to jaka? Wiele osób może zakończyć plany dokładnie w tym miejscu, oceniając, że skompletowanie odpowiedniej odzieży mija się z celem. Ktoś inny zastanowi się, czy przypadkiem można wypożyczyć strój na narty? Albo przynajmniej pożyczyć od znajomych, którzy akurat wybiorą baseny termalne albo wycieczki na plaże południa? O wypożyczalniach strojów na bal słyszałem, ale o takich, które oferują elementy stroju narciarskiego już nieszczególnie. Pomijam kask, gogle i buty narciarskie, które zaliczają się do kategorii sprzętu. Tak więc inwencja własna, znajomi mający odzież w tym samym rozmiarze albo najprościej: www.intersport.pl.


​​​​​​​

Podpowiadamy – strój na narty to funkcjonalny strój sportowy do wykorzystania w chłodniejszej porze roku. Jako taki rządzi się tymi samymi prawami jak każdy inny strój do aktywności – czyli przede wszystkim powinien być wygodny. A skoro to zima, powinien być też względnie ciepły i co bardzo ważne, powinien dobrze odprowadzać wilgoć.

Oddychalność odzieży w niskich temperaturach, gdy największym wrogiem jest wychłodzenie organizmu, jest nie do przecenienia. Uprawiając różne aktywności w ciągu roku, prawdopodobnie dysponujemy elementami garderoby, które śmiało możemy wykorzystać na nartach. Oczywiście ciepła bielizna termiczna, spodnie narciarskie czy rękawice są dosyć specyficzne, ale wszystko po kolei. Zapraszam do szybkiego przeglądu ubrania na narty, po którym będzie jasne jak poprawnie ubrać się na narty. Tak, aby było nam ciepło, komfortowo i funkcjonalnie. I oczywiście stylowo. Strój na narty damski oraz strój na narty męski różnią w dużej mierze dodatki i producenci znakomicie to dostrzegają. Wśród dyscyplin narciarskich największą popularnością cieszy się właśnie narciarstwo zjazdowe. Jest to doskonały sposób na aktywność sportową, a jednocześnie podziwianie przyrody i zwiedzanie ciekawych miejsc.

​​​​​​​

W aktywności narciarskiej, jeśli mówimy o nartach zjazdowych, wzmożony wysiłek i czas niewielkiej aktywności występują na przemian. Najpierw udajemy się na stok, pokonując mniejszy lub większy odcinek drogi, wybieramy trasę, potem zdobywamy wysokość wyciągiem i dopiero rozpoczynamy zjazd. Czas zjazdu zależy od długości stoku i naszych umiejętności, ale będąc już na dole, ponownie udajemy się na wyciąg, aby powtórzyć zastrzyk adrenaliny i powtarzamy tę czynność wielokrotnie. Dlatego odzież narciarska jest przygotowana do utrzymania ciepła w drodze na górę, a potem do zabezpieczenia nas przed warunkami, jakie spotkamy na szczycie podczas zjazdu. Słowem, które definiuje komfort stroju narciarskiego, są „warstwy”. Dokładnie te same warstwy, o których czytaliśmy w poradniku aktywnego biegacza, warstwy, o których wspominał sprzedawca w salonie, gdy szukaliśmy odzieży turystycznej. Prawie te same, bo narty mają swoją specyfikę „start-stop”. Jak wszędzie ważna jest bielizna, czyli warstwa bazowa (base layer, thermic layer), będąca najbliżej ciała. Od niej należy zacząć listę „w czym na narty".

Bielizna narciarska – jako warstwa bazowa

W narciarstwie bielizna termiczna jest rozbudowana nawet bardziej niż w turystyce, bo nie tylko funkcjonalność, ale także styl i dizajn mają znaczenie. Bielizna termiczna na narty to koszulka z długim rękawem, o wydłużonym kroju, który lepiej osłania plecy. Posiada zaokrąglony kołnierz albo wręcz mini golf. Do tego legginsy pod spodnie narciarskie, najczęściej powielające wzór koszulki i mocno dopasowane. Całość wykonana z dziany syntetycznej o zmiennej grubości, dużej elastyczności i często z dodatkiem wełny merino. Na bawełnę nie ma tu miejsca.

Włókno syntetyczne znakomicie transportuje wilgoć, zapewniając przysłowiową „dobrą oddychalność” skóry. Natomiast specjalnie przygotowana przędza merino zapewnia większą izolację termiczną i przede wszystkim znakomicie blokuje zapach, ograniczając rozwój bakterii w obrębie materiału. Bielizna powinna nas dogrzewać, gdy oczekujemy w kolejce do kolejki i regulować wilgotność ciała, gdy pędzimy w dół stokiem, choćby na jednej narcie. Są produkty luźniejsze i takie mocno dopasowane, które dają wsparcie mięśniom przy wzmożonym wysiłku. Wszystkie powinny być bardzo elastyczne, aby nie ograniczać swobody ruchów. Bielizna termiczna często tkana jest strefowo, indywidualnie dla kobiet i mężczyzn, odwzorowując strefy ciała, które mocniej się nagrzewają i te bardziej narażone na wychłodzenie.

Co założyć pod kurtkę narciarską?

Gdy już mamy bieliznę termiczną, kolejną warstwą jest bluza pod kurtkę narciarską. Ta druga warstwa odzieży na narty, zwana popularnie „jetem”, dopełnia funkcjonalnie bieliznę, dodając trochę więcej ciepła, szczególnie w momencie przestoju. Nie posiada grubo tkanego materiału, gdyż musi szybko i sprawnie przejąć wilgoć z warstwy bielizny, aby odprowadzić ją dalej. Kiedyś bardzo popularne były cienkie polary o gramaturze 100, ale od kilku lat prym wiodą gładkie w materiale, bardzo elastyczne, regularne w kroju bluzy z krótkim kołnierzykiem i obowiązkowo zamkiem pod szyją. Ich wewnętrzna szczotkowana strona, gromadzi ciepło i jest niezwykle przyjemna założona nawet bezpośrednio na skórę. Natomiast gładka powierzchnia zewnętrzna nie sprawia problemów, gdy ubieramy kurtkę i pozostaje niewrażliwa na działanie rzepów, będących na wyposażeniu kurtek i spodni narciarskich. Słowem, nie pilinguje się. Kołnierzyk znakomicie osłania szyję, a dzięki krótkiemu zamkowi zapewnia sprawną regulację temperatury, szczególnie gdy zatrzymamy się na ciepłą herbatę albo regeneracyjny posiłek. Dodatkowo bluzy narciarskie często posiadają profilowane rękawy z elastycznym mankietem i otworem na kciuk, aby lepiej zabezpieczyć przed zimnem. Jako ciekawostka, ten rodzaj odzieży szturmem podbił rynek sportowy i obecnie znajdziemy go w różnych wariantach: odzieży do biegania, turystycznej czy nawet casualowej. Dzięki swojej funkcjonalności zastąpił klasyczną odzież polarową, choć oba produkty budują te same włókna.

Kurtka narciarska – ostatnia warstwa

Posiadając odpowiednią bieliznę oraz drugą warstwę, czas na kurtkę narciarską. Często jest tak, że zastanawiając się co założyć na narty mamy właśnie obraz kolorowej kurtki z obowiązkową kieszonką na karnet. Ilość wzorów i rozwiązań technologicznych jest bardzo duża w tej grupie odzieży, a styl ma tu znaczenie na równi z technologiami. Istnieje jednak kilka elementów wspólnych. Kurtka na narty powinna posiadać warstwę docieplenia, powinna chronić przed wilgocią dzięki obecności membrany oraz posiadać osłaniający głowę kaptur, kilka kieszeni na różne drobiazgi oraz pas śnieżny. 

Warstwa izolująca w kurtce narciarskiej to wszystko to, czego nie widać, a co sprawia, że ten rodzaj kurtki można nosić na co dzień w warunkach zimowych. Wiele osób praktykujących sportowy styl wykorzystuje jej właściwości, aby ochronić się przed zimnem i zmienną pogodą w drodze do pracy czy szkoły. Ocieplina syntetyczna upakowana w specjalnych panelach wewnątrz kurtki zapewnia przyjemne ciepło nawet przy wyjątkowo niesprzyjającej pogodzie. Materiał zewnętrzny chroni przed oddziaływaniem wiatru, a dzięki membranie oraz impregnacji doskonale zabezpiecza przed wilgocią w postaci mokrego śniegu czy intensywnego deszczu. Zaawansowane modele posiadają również specjalne kanały wentylacyjne, które usprawniają cyrkulację powietrza, aby nie było nam zbyt ciepło przy aktywnym zjeździe. Jednocześnie pełna regulacja mankietów i dolnego wykończenia kurtki znakomicie zatrzymuje ciepło pod materiałem. Wspomniany pas śnieżny to elastyczny pas zapinany wokół bioder, nieodzowny element każdej kurtki narciarskiej. Zapożyczony z narciarstwa pozatrasowego, chroni przed dostaniem się śniegu pod kurtkę, gdy pokonujemy puszyste zaspy, albo gdy „robimy aniołka” w puszystej bieli. Kurtka narciarska służy też za podstawowy schowek dla wszelkiego rodzaju akcesoriów, które chcemy mieć przy sobie na stoku. Dlatego większa ilość kieszeni wcale nie jest przypadkowa. Oprócz podstawowych kieszeni bocznych znajdziemy kieszeń na klapie, kieszonkę na karnet narciarski oraz kilka pojemnych kieszeni wewnętrznych na cenne drobiazgi. Kaptur kurtki to zarówno element stylistyczny, jak i praktyczny. Najczęściej można go odpiąć, ale będzie niezastąpiony, gdy zdejmiemy kask i poczujemy, jak nasza głowa „paruje emocjami”. Więcej o kurtce przeczytacie w naszym artykule: "Jaka kurtka na narty".

​​​​​​​

Spodnie narciarskie – istotny element

Na teoretycznej liście „w czym jeździć na nartach?” spodnie narciarskie powinny znaleźć się tuż obok kurtki narciarskiej. Oba elementy garderoby czerpią z tych samych rozwiązań. I mimo że spodnie są odrobinę mniej istotne wizualne, również podążają za modą, a w przypadku kolekcji damskiej są nawet krok do przodu. Kiedyś popularne były pianki narciarskie, mocno dopasowane „kombinezony”, które zupełnie nie oddychały, ale dobrze chroniły przed wilgocią i temperaturą. Obecnie stawia się na lekkie rozwiązania, które nie obciążają użytkownika. Tak więc mamy wodoodporny materiał wierzchni, membranę oraz lekkie docieplenie najbliżej ciała. Ich krój reguluje płeć, obwód talii, długość nogawki oraz stopień dopasowania. Damskie „slim fit” jest naprawdę slim... Jeśli w kurtkach chodzi głównie o oddychalność, o tyle spodnie narciarskie cechuje zwiększona odporność na wilgoć. Szczególnie gdy zaczynamy przygodę z nartami, warto zaopatrzyć się w model spodni, który nie przemoknie na śniegu i zapewni ciepło podczas krótszych zjazdów i częstego wstawania z kolan. Poza tym spodnie narciarskie posiadają częściowo elastyczne, rozpinane mankiety nogawek, które nakładane na skorupę butów narciarskich zabezpieczają przed śniegiem. Niektóre modele posiadają szelki, inne tylko regulowany obwód w talii.

Co ubrać pod spodnie narciarskie? Zależy to od naszej indywidualnej termiki i warunków na stoku. Być może wystarczą tylko spodnie, które posiadają warstwę izolacji oraz wysokie skarpety narciarskie, aby zapewnić komfort, szczególnie w słoneczne dni. Jeśli jesteśmy szczególnie wyczuleni na niskie temperatury, warto założyć pełen komplet bielizny, czyli oprócz koszulki także kalesony / legginsy. Dodatkowa cienka warstwa okaże się niezwykle komfortowa dla naszych nóg, a w przypadku pań szczególnie uda są narażone na szybkie wychłodzenie. Często o tym, jak odpowiednio ubrać się na narty decyduje nasze indywidualne odczucie zimna oraz fakt jak szybko potrafimy się rozgrzać. Pojęcie warstw odzieży znakomicie ilustruje, jak ciepło krąży między materiałami i która warstwa reguluje wilgoć skóry, a która chroni przed wiatrem.

​​​​​​​

Odpowiedni strój na narty pozwoli cieszyć się na równi długim wyjazdem w otwartej kanapie, jak i wymagającym zjazdem. Począwszy od bielizny, poprzez bluzę, a na kurtce skończywszy, tworzymy zestaw, który sprawdzi się podczas wielu godzin aktywności na świeżym powietrzu, a także podczas spaceru w zimowej scenerii.

Dopełnienie stroju narciarskiego

Dopełnieniem stroju narciarskiego są skarpety narciarskie, dopasowana czapka pod kask, rękawice narciarskie oraz chusta na szyję. Skarpety narciarskie należą do warstwy bielizny. Sięgają pod kolano, a ich grubość zapewnia utrzymanie ciepła w sztywnych butach narciarskich. Najczęściej utkane są z włókien syntetycznych, wielowarstwowych, aby zapewnić optymalną miękkość w mocno dopasowanej konstrukcji buta. Często w składzie skarpet miesza się syntetyk z wełną merino, łącząc zalety obu materiałów. A w przypadku odzieży dziecięcej syntetyk z bawełną, aby zapewnić dodatkową miękkość. Skarpety narciarskie posiadają dodatkowo specjalnie pogrubioną warstwę goleniową, czyli fragment najbardziej narażony na przeciążenia podczas używania butów narciarskich. Czapka na narty i czapka zimowa to nie zawsze to samo. Czapka narciarska może nie wygląda stylowo, ale jej zadaniem jest ochrona głowy pod kaskiem narciarskim. Zastanawiając się, co założyć na narty, możemy ją przypadkowo pominąć na liście, a stanowi ważny element ekwipunku narciarza. Jest cienka, mocno dopasowana i popularnie nazywana „Beanie”, bo głowa w niej wygląda niczym fasolka. Zabezpiecza skórę głowy przed szybkim wychłodzeniem, ułatwia transport wilgoci, a przede wszystkim zapewnia higienę częstego użytkowania sprzętu. O ile większość kasków narciarskich posiada wypinane wnętrze, które ułatwia ich czyszczenie, znacznie prościej jest wyprać czapkę z bielizną sportową.

​​​​​​​

Rękawice narciarskie stopniowo zmieniają swój popularny obraz dużych i mało poręcznych ochraniaczy dłoni. Technologia wciąż się rozwija, pozwalając zabezpieczyć dłonie i zachować znakomitą chwytność, a nawet elegancję. Popularne modele rękawic zapewniają ciepło i odporność na wilgoć. Wszystkie idealnie nadają się do lepienia bałwana, choć nie wszystkie posiadają wodoodporną membranę. Część nie posiada nawet wzmocnienia na śródręczu, bazując jedynie na lekkiej ocieplinie, która ochroni przed zimnym powietrzem. Najczęściej jednak wzmocnienia na śródręczu i palcach umożliwiają solidny chwyt kijów oraz odporność rękawic podczas transportu nart z ich ostrymi krawędziami. Dopełnieniem stroju może być chusta pod szyję, w formie cienkiego materiałowego rękawa. Zwana chustą tabularną, zapewni dodatkową ochronę szyi oraz twarzy w niskich temperaturach, a w razie potrzeby może śmiało zastąpić czapkę pod kask narciarski. Niekiedy wymiennie stosowana z kominiarką, szczególnie wśród najmłodszych narciarzy. Wszystkie te elementy tworzą komplementarny zestaw i odpowiadają na pytanie, jak ubrać się na stok narciarski? Oczywiście koszulka termiczna może mieć krótszy rękaw, a kurtka membranowa bez ociepliny również zabezpieczy nas przed uderzeniem wiatru, ale wtedy musimy zadbać o cieplejszą warstwę pośrednią, aby nie wychłodzić szybko organizmu i nie tracić energii na ogrzanie.

Andrzej Otrębski
Expert INTERSPORT

Nazywam się Andrzej Otrębski, pracuje w sieci INTERSPORT Polska i cieszę się, że mogę dzielić się z Wami sportowymi doświadczeniami. Turystyka górska o każdej porze roku, bieganie w terenie i MTB to moje sportowe żywioły. Poza tym zajmuje się fotografią miejską i grafiką inspirowaną przyrodą. Od wielu lat działam w branży sport-outdoor, dzięki czemu mam dostęp do produktów i nowości technologicznych. Aktywność fizyczną traktuje jako nieodzowny element dnia, podobnie jak dobrą kawę. Kilka razy w roku startuję w zawodach biegów górskich, które traktuje jako test kondycyjny., a ciekawe górskie trasy opisuje w miesięczniku Na Szczycie.

​​​​​​​

Udostępnij:

 Facebook

Komentarze

Dodaj komentarz

* wymagane pola